Internet w telewizorze

Bez wątpienia kolejnym udogodnieniem dla każdego marketingowca jest wprowadzenie, przez największych dostawców elektroniki, nowych odbiorników telewizyjnych umożliwiających przeglądanie stron internetowych bez stosowania dodatkowych urządzeń. Do tej pory, żeby obejrzeć ulubiony program albo sprawdzić nowe oferty na wycieczkę leżąc na kanapie, trzeba było mieć w pobliżu, oprócz telewizora, jeszcze komputer albo inne urządzenie z zainstalowaną przeglądarką internetową.



Urządzenia, które łączą w sobie telewizję z Internetem, poznać można po napisach, takich jak AppliCast”, „Net TV” czy „Internet@TV”.

Udział w tym projekcie zapowiedział portal Yahoo. Jest on wielkim źródłem kanałów RSS, prognoz pogody czy kursów akcji. Najnowszej klasy telewizory będą łączyć się z wybranymi witrynami przez sieć LAN lub WLAN i wyświetlać będą dane na ekranach za pośrednictwem tzw. widgetów. Jest to podstawowy element graficznego interfejsu użytkownika czyli np. okno, pole edycji, suwak czy przycisk.

Niestety jak na razie wyniki testów takich telewizorów nie są zadowalające. Kiepsko radzą sobie z widetami. W takiej sytuacji nie można mówić o szybkim Internecie. Specjaliści doszukują się przyczyny, takiego stanu rzeczy, w jeszcze nie przygotowanych serwerach. Tak samo winne są niedoskonałości sprzętu. Jak na razie, do tego typu telewizorów, stosowany jest wewnętrzny procesor obrazu. Ma to swoje zalety, takie jak np. jego cena nie wzrasta.

Kluczem do sukcesu tych telewizorów jest atrakcyjna oferta, którą zapewnić powinni nadawcy telewizyjni, studia filmowe czy wydawnictwa, ale też przedstawiciele każdego innego biznesu. Kto będzie chciał zarobić, będzie musiał zagwarantować klientom taki komfort, jaki tylko będą sobie życzyć. Możliwości jest mnóstwo i wystarczy je tylko odkryć.